Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ateny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ateny. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 września 2015

Akropol to stan umysłu

Kamień był nie tylko materiałem, ale posiadał znaczenie symboliczne, był obiektem weneracji, a także przedmiotem wróżebnym. Między nim a człowiekiem istniał ścisły związek. Zgodnie z prometejską legendą kamienie łączy z ludźmi węzeł pokrewieństwa. Zachowały nawet zapach ludzkiego ciała. Człowiek i kamień reprezentują dwie siły kosmiczne, dwa ruchy w dół i w górę. Surowy kamień spada z nieba, poddany zabiegom architekta, cierpieniu liczby i miary, wznosi się do siedziby bogów
Z. Herbert, U Dorów

środa, 19 sierpnia 2015

Bądź jak Grek Zorba

...ale to nieustannie trawiące mnie marzenie, by ujrzeć na własne oczy jak najwięcej lądów i mórz, zanim umrę.
Grek Zorba
 

wtorek, 11 sierpnia 2015

Kalimera Grecjo!

O ile chyląca się ku upadkowi Lizbona zmęczyła mnie swoim ponuractwem (naprawdę) i stagnacją tak na kolejną podróż czekałam z dużą, nie ukrywam, niecierpliwością, głownie dlatego, że to kolejna wyprawa śladami Herberta. Zamiast Maroko pojawił się plan wypadu do Aten. Teraz wiem, że lutowa desperacja przyszpilona niemiłosiernie panującym mrokiem i zimnem (ale hej, pamiętam ten styczniowo-lutowy festiwal przebiśniegów) w nosie ma początek sezonu turystycznego i upałów w gorącej, jak się okazało też politycznie, Grecji. Wieczorny lot i letnie zapalenie zatok trochę starały się zdegradować mój entuzjazm, ale mimo potwornego bólu uszu tuż przed lądowaniem i ogólnym zasklepieniem dróg górnych, nie daję się. Wysiadamy i jeszcze zanim poczułam temperaturę, jakieś górne 20C, oniemiałam widząc na sąsiednim pasie samolot z napisem. Ale miło! Przez myśl przemyka mi kilka krakowskich migawek, hmm z serii osobowo-muzycznych.