"Wydaje się, że w mózgu istnieje całkiem szczególny obszar, który można by nazwać poetycką pamięcią i który rejestruje to, co nas urzekło, wzruszyło, co dało piękno naszemu życiu."
Milan Kundera, "Nieznośna lekkość bytu"
Czas goni nas, więc dziś tylko fotograficznie-nostalgicznie...
|
kilka słów, dźwięków, złapanych kadrów i kłębiaste chmury stanów (ducha) :) zapraszam do wędrówki moimi śladami z kubkiem kawy w ręku "Wydaje się, że w mózgu istnieje całkiem szczególny obszar, który można by nazwać poetycką pamięcią i który rejestruje to, co nas urzekło, wzruszyło, co dało piękno naszemu życiu." Milan Kundera
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
środa, 11 marca 2015
Poetycka pamięć
niedziela, 8 marca 2015
Osiecka
Ten kamień, który w sercu noszę,
pozostaw mi, Panie.
Nie daj by czas,
jak lekarz-morderca
spłynął na moje posłanie
i... kamień z serca!
Tyleś mnie razy wywiódł
z legowisk niekochanych,
że dziś mi, po latach tylu,
nie plaster daj, lecz ... kamyk.
Nie pozwól z gorączki tej powstać.
Nie kuruj zapomnieniem.
Chcę czyjąś jeziorną postać
na pustej przechować scenie.
Ten, co mi kamień wsączył,
jak wino do krwi pustej,
niczemu nie jest winien.
Jest niebem i lustrem.
poniedziałek, 9 lutego 2015
Warszawa szlakiem żydowskim, czyli to nie był sen
"O, sny to drugie życie, gdy się wytłumaczy. Tylko trzeba na to mądrości, o, wielgachnej mądrości. Mądrości aż na tamten świat i dalszej".
("Traktat o łuskaniu fasoli")
czwartek, 22 stycznia 2015
Tyś jest imię moje... Baczyński
Warszawa Baczyńskiego. Nie będzie to notka biograficzno-wspomnieniowa. Będzie o tym, że tak się złożyło, że Warszawę, tak jak i inne miasta, w których mi mieszkać pzyszło poznawałam głównie pieszo, często wyznaczając sobie coraz to szerszy szlak biegowy po okolicy, a potem okolicy okolicy i tak dalej. Tak natrafiłam na sąsiedzkie mieszkanie Baczyńskiego przy króciutkiej ul. Hołówki 3, bocznej Czerniakowskiej, zaraz za kościołem św. Stefana.
Bardzo często tamtędy przechodziłam przenosząc się myślami do Warszawy lat 20., 30. i 40. - czasów, o których nie mam pojęcia i nigdy mieć nie będę, ale blade wyobrażenie.
Całkiem niedawno okazało się, że ostatnie krótkie, ale częste i raczej intensywne wizyty w Warszawie ponownie powiodły mnie 'szlakiem' Baczyńskiego. W okolicę Kamienicy Wildera na ul. Bagatela 10 trafiłam trochę przypadkiem, jednym z tych, których nie ma.
Przechodząc obok trudno nie zauważyć umieszczonej na ścianie budynku tablicy informującą, że 22 stycznia 1922 r. urodził się tam Krzysztof Kamil Baczyński. Zupełnie niezwykle było to dla mnie odkrycie i takie też przeżycie.
W pobliskim kościele św. Zbawiciela został ochrzczony, a kilka lat później rodzina przeniosła się na sąsiedzki Ujazdów.
Mam trochę specjalną pamięć do dat, stąd zwróciłam też uwagę, że dzień śmierci Baczyńskiego, 4 sierpnia, to również dzień śmierci bliskiej mi osoby.
Ostatnią tablicą na jaką się natknęłam spacerując niedawno po zimowej Warszawie jest ta na Pałacu Blanka, przy której poległ Baczyński.
Powietrze aniołów pełne,
a ich przejrzysty trzepot
jest jak natchnione ciepło
nad ognia złotą wełną.
nad ognia złotą wełną.
Dziewczynko, która fruwasz,
na ptaki rozmnożona.
Biały pył? Jasny potok?
Promień ścieżek jak złoto
na skrzydłach? Na ramionach?
Promień ścieżek jak złoto
na skrzydłach? Na ramionach?
Kim mi jesteś? Kim jesteś?
Obłok snu purpurowy.
Cień przenika powietrze,
idzie ziemią i przeczy
puszystej rzeźbie głowy.
idzie ziemią i przeczy
puszystej rzeźbie głowy.
Smutek to czy czekanie?
Pośród organów blasku
jak dymu smukłe laski
lub słupy srebrnych puchów -
- bąki grających duchów.
lub słupy srebrnych puchów -
- bąki grających duchów.
Ileż muzyki ciepłej!
Kim mi jesteś? Kim jesteś?
Utrwalony powietrzem
ptaku białego pyłu -
kim mi jesteś, czym jesteś -
pół-ptak, a pół-miłość.
ptaku białego pyłu -
kim mi jesteś, czym jesteś -
pół-ptak, a pół-miłość.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





