Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 października 2015

Chopin między porami roku



Muzyka Chopina to nie dźwięki do pociągu. Od ubiegłego tygodnia słucham w drodze do i z pracy przesłuchań I etapu Konkursu Chopinowskiego, którego 17. edycja trwa właśnie w Warszawie. Ramówka radiowej Dwójki za dnia to kombinacja nokturnów, sonat, etiud i ballad. Piękno w czystej postaci. Najutulniej brzmi w parku. Wsród jesiennych drzew deszczowych, pejzażu rudziejących liści. Między kałużami i pod parasolem dźwięki Steinwayów, Kawai, Fazioli i Yamah brzmią jak najpiękniej skomponowana sonata. Tęskna poezja bez słów.

czwartek, 12 lutego 2015

Wild is the wind

Jesienne wspomnienie w środku lutego, stycznia, grudnia, nawet listopada.
Powtarzalność niepowtarzalnego. 
Wszystko zaczyna się i kończy, wszystko plynie. 
Niezmienny jest nieznośny ciężar sentymentalizmu. W końcu niepokorna natura i chochlik w oku, że hej! niczego nie wiesz na pewno. Będzie dobrze.