"... kiedy się waha".
kilka słów, dźwięków, złapanych kadrów i kłębiaste chmury stanów (ducha) :) zapraszam do wędrówki moimi śladami z kubkiem kawy w ręku "Wydaje się, że w mózgu istnieje całkiem szczególny obszar, który można by nazwać poetycką pamięcią i który rejestruje to, co nas urzekło, wzruszyło, co dało piękno naszemu życiu." Milan Kundera
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
sobota, 7 listopada 2015
wtorek, 6 października 2015
Chopin między porami roku
Muzyka Chopina to nie dźwięki do pociągu. Od ubiegłego tygodnia słucham w drodze do i z pracy przesłuchań I etapu Konkursu Chopinowskiego, którego 17. edycja trwa właśnie w Warszawie. Ramówka radiowej Dwójki za dnia to kombinacja nokturnów, sonat, etiud i ballad. Piękno w czystej postaci. Najutulniej brzmi w parku. Wsród jesiennych drzew deszczowych, pejzażu rudziejących liści. Między kałużami i pod parasolem dźwięki Steinwayów, Kawai, Fazioli i Yamah brzmią jak najpiękniej skomponowana sonata. Tęskna poezja bez słów.
czwartek, 12 lutego 2015
Wild is the wind
Jesienne wspomnienie w środku lutego, stycznia, grudnia, nawet listopada.
Powtarzalność niepowtarzalnego.
Wszystko zaczyna się i kończy, wszystko plynie.
Niezmienny jest nieznośny ciężar sentymentalizmu. W końcu niepokorna natura i chochlik w oku, że hej! niczego nie wiesz na pewno. Będzie dobrze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
