Wciąż uciekamy. Z miasta do miasta.
Inteligenci.
Tęskniąca nacja. Ginąca klasa.
Mali, zmarznięci.
Milionem rodzin. Z gramofonami.
Z kraju do kraju.
- Powiedzcie, gdzie jest wasza ojczyzna?
Wciąż nas pytają.
A my nie wiemy; a my płaczemy,
jak woda morska.
Pod sztuczną palmą listy piszemy
na brudnych dworcach.
Konstanty Ildefons Gałczyński
1936
O, jest Gałczyński, nie tylko ten cholerny Herbert!;) I to jeden z moich ulubionych wierszy.
OdpowiedzUsuńEmigracja...Dziwne, że KIG o niej pisał mieszkając w Polsce, Herbert nieszczgólnie, a mieszkał w ciagach kilkuletnich za granicą.
OdpowiedzUsuńW sumie nigdy o tym nie pomyślałem, aż do teraz. Ten wiersz zawsze był dla mnie "listem" od brata imigranta. z drugiej strony Gałczyński wyemigrował dalej niż wielu z nas, emigrantów. Na Wyspy Szczęśliwe (mniej albo bardziej:)
UsuńI przepraszam za bluźnierstwo:) W ramach pokuty zabiorę ze sobą do Londynu tom poezji Herberta:)
Co nie znaczy, że czytanie go jest dla mnie pokutą!!! ;)
Usuń